Diamond Car

2 Rajd Transportowca 03.05.2011 /Mattgroup/

      Przypadło ono na tradycyjny weekend majowy, który zwykle jest ciepły i słoneczny. Niestety nie tym razem. 2 Rajd Transportowca RD-3L odbył się w strugach deszczu, a na ostatnich dwóch odcinkach padał nawet śnieg! Bazą rajdu były Katowice, a dokładniej ścisłe okolice Spodka, niedaleko, którego była usytuowana strefa serwisowa oraz przebiegał ostatni, uliczny odcinek rajdu. Śmiało można stwierdzić, że to właśnie pogoda grała pierwszoplanową rolę i miała decydujący wpływ na przebieg rajdu. Odcinki przygotowane przez organizatora nie należały do wybitnie trudnych, jednakże duże ilości wody na trasie zmieniły diametralnie ich charakterystykę i zwiększyły poziom trudności.
      Do ostatniego odcinka, jechaliśmy bez przygód, stopniowo poprawiając swoje wyniki na kolejnych pętlach rajdu i przełamując się do szybszej jazdy na śliskiej i dziurawej nawierzchni. Niestety na ostatnim odcinku, który przebiegał głównymi ulicami przy samym Spodku, nie udało się nam wyhamować do lewego ostrego skrętu i zaliczyliśmy bliski kontakt z krawężnikiem, czego efektem było przecięcie dwóch przednich opon i skrzywienie wahacza. Po odcinku, powietrze w kołach całkowicie zeszło i na metę rajdu wjeżdżaliśmy na dwóch kapciach. Moment nieuwagi i odpadlibyśmy z rywalizacji raptem parę kilometrów przed metą rajdu.

      Na szczęście się udało i ostatecznie zostaliśmy sklasyfikowani na 6 miejscu w klasie. 30 załóg zameldowało się na mecie, z kolei 8 nie ukończyło go, w tym niestety nasza zaprzyjaźniona załoga jadąca Suzuki Swiftem- Jakub Wolski/ Maciek Miklaszewski, z którą wspólnie zorganizowaliśmy stanowisko serwisowe.

      Podsumowując, biorąc pod uwagę trudne warunki pogodowe, brak wyczynowych opon na deszcz oraz "krawężnikową" przygodę cieszymy się przede wszystkim z ukończenia rajdu i zebraniu nowych "deszczowych" doświadczeń. Miejmy nadzieję kolejny, czerwcowy rajd odbędzie się już przy słonecznej letniej pogodzie ... tymczasem wracamy do prac nad skrzynią ;)

Klip z rajdu: